Menu
Strona Główna Strona Główna
SERWIS informacyjny
Archiwa
Odnośniki
Galeria
Judo Bielany Cup
Pytania i odpowiedzi
Kontakt z nami
Wyniki  Wyniki
JUDOVISION JUDOVISION
Technika Technika
Technika Technika
Zaloguj się





Hasło?
Konto? Zarejestruj się!
Strona Główna arrow SERWIS informacyjny arrow Polska arrow Krzysztof Wiłkomirski
Krzysztof Wiłkomirski Utwórz PDF Drukuj
Redaktor: Administrator   
06.04.2008.

Walczy o serce dla synka

SuperExpress/MS /04.04.2008 06:09
Walczymy teraz obaj, ja i mój mały synek - deklaruje Krzysztof Wiłkomirski, były medalista MŚ i ME w judo. - On o to, żeby być zdrowym chłopcem, takim jak jego rówieśnicy. A ja o to, żeby dla niego zdobyć medal w Pekinie.
Niespełna 8-miesięczny Franek Wiłkomirski urodził się z jedną komorą serca i licznymi wadami układu krążenia. Przeszedł dwie operacje, przeżył niedotlenienie mózgu, przeleżał kilka miesięcy pod respiratorem.

- Moja żona, specjalistka rehabilitacji, zajmuje się teraz wyłącznie rehabilitacją syna, nieraz przez całą dobę - mówi wdzięczny judoka. - Ja natomiast trenuję, skoro od kilkunastu lat moim marzeniem jest olimpijski medal. Przed końcem roku, po zwycięstwie w Superpucharze Świata w Rotterdamie, więcej płakałem, niż trenowałem, będąc ciągle myślami przy Franku. Ale od dwóch miesięcy udało mi się w pełni pozbierać i czuję, że znów się kręci. Może uda mi się to pokazać już za kilka dni w mistrzostwach Europy w Lizbonie.
Kolejna operacja małego Franciszka odbędzie się w Monachium, gdzie jego ojciec w roku 2001 zdobył swój jedyny dotąd medal mistrzostw świata w wadze 73 kg.

- Chcę wierzyć, że i dla niego to miasto okaże się szczęśliwe - mówi "Wiłek" i wraz z żoną prosi o pomoc dla syna: - Pomóżcie nam go uratować!

Osoby pragnące wesprzeć państwa Wiłkomirskich i Franka odsyłamy do Internetu: www.franekwilkomirski.pl.

Więcej w "Super Expressie"
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Template designed by Lavinia  Template Valid w3c XHTML 1.0