|
Redaktor: Administrator
|
|
02.03.2008. |
PŚ w judo: siódme miejsca PolekPAP /16:12
Trzema siódmymi lokatami zakończyły polskie judoczki udział w turnieju o Puchar Świata w Warszawie. W niedzielę na siódmych miejscach uplasowały się - Katarzyna Piłocik (MKS Czechowice-Dziedzice) w wadze 70 kg, Katarzyna Wróbel (Śląsk Wrocław) w 78 kg i Urszula Sadkowska (Rekord Olsztyn) w kategorii +78 kg. Warszawski turniej był przedostatnią kwalifikacją europejskich judoków do igrzysk olimpijskich w Pekinie. Ostatnią będą kwietniowe mistrzostwa Europy w Lizbonie. W Warszawie startowało 199 zawodniczek z 41 krajów, w tym 23-osobowa ekipa polska. W drugim dniu mistrzostw zaprezentowało się dziewięć polskich judoczek, z których sześć odpadło w eliminacjach, m.in. Beata Raińczyk (70 kg, Czarni Bytom) i Małgorzata Górnicka (+78 kg, AZS AWF Wrocław) lub repasażach.
W turnieju największe sukcesy odniosły reprezentantki Kuby i Chin, które wygrały po dwie kategorie wagowe. Najwyższe miejsce z polskich judoczek wywalczyły w sobotę - Monika Cabaj (AZS AWFiS Gańsk) w wadze 52 kg i Małgorzata Bielak (AZS AWFiS Gdańsk) w wadze 57 kg, zajmując piąte miejsca. Polskie judoczki w turnieju warszawskim prowadził drugi trener kadry kobiet, Sławomir Smater. "Jurka Dodziana (trenera reprezentacji) nie było na turnieju, ponieważ miał przeprowadzany zabieg w szpitalu - ustalonego wcześniej terminu nie można było przesunąć. Jurek wraca do pracy, będzie już na zgrupowaniu w Spale, na które wyjeżdżamy z ośmioma zawodniczkami, by przygotować się do mistrzostw Europy. Tu w Warszawie nasze dziewczęta nie poprawiły swojej sytuacji w olimpijskim rankingu - powiedział drugi szkoleniowiec polskich judoczek.
"Ula Sadkowska, która ma już zapewniony awans olimpijski, a także Katarzyna Piłocik utrzymały swoje pozycje. Skomplikowała się natomiast sprawa awansu Ingi Koładziej, po zwycięstwie w Warszawie Deborah Gravenstijn (Holenderka zajęła pierwsze miejsce w wadze 57 kg). A Monika Cabaj musi w Lizbonie zdobyć medal, by pojechać do Pekinu. Europejskie kwalifikacje były mordercze - 11 turniejów o Puchar lub Super Puchar Świata, dwukrotnie mistrzostwa Europy, mistrzostwa świata, a ponadto na turniejach Chinki, Kubanki, Japonki, odbierające punkty Europejkom. Obawiam się, iż w takiej sytuacji w Pekinie judoczki z Europy wystąpią bardzo wymęczone" - dodał trener Smater. |