|
Redaktor: Administrator
|
|
04.01.2008. |
Mamy następcę Nastuli ?
Super Express | 2008.01.04 08:03 Od czasu Pawła Nastuli w polskim judo nie było takiego talentu. Tomasz Kowalski (19 l.) jako pierwszy junior w historii wygrał najbardziej prestiżowy turniej na świecie - japońskie Jigoro Kano Cup. Teraz ma jeden cel: igrzyska olimpijskie w Pekinie.
Judo to szkoła życia if(typeof isSrd05=='undefined'){NPB("005");} Trening, razem z dojazdami, zajmuje mu codziennie 6 godzin! Mimo to znajduje czas na inne rozrywki - komputer, spotkania ze swoją dziewczyną oraz naukę - jest studentem I roku filologii angielskiej na Uniwersytecie Opolskim. Najważniejszy jest jednak sport.
- Judo to szkoła życia, która uczy, kiedy ustąpić, a kiedy warto walczyć dalej, ale przede wszystkim uczy tego, jak być człowiekiem - przedstawia swoje credo.
Wie, że wygra
Olbrzymie umiejętności zaprezentował kilkanaście dni temu w Japonii, wygrywając prestiżowy turniej Jigoro Kano Cup. Wcześniej ta sztuka udała się tylko Pawłowi Nastuli, ale różnica jest spora - Kowalski dokonał tego jako pierwszy junior w historii.
- Duma mnie rozpiera, ale szkoda, że te zawody nie są już kwalifikacją olimpijską, jak kilka lat temu. Dlatego tego sukcesu aż tak bym nie przeceniał - ocenia ze skromnością.
W Japonii "Kowal" przez zawody przeszedł jak burza. - Czasami, jak już wchodzę do finału, wiem, że go wygram. Tak było też w turnieju Jigoro Kano - mówi. |